;( 2011-06-10

Wkurza mnie niesamowicie ta sprzeczność uczuć. Mam już dość! Z jednej strony tęsknie za Nim, chciałabym się z Nim zobaczyć, poprzytulać... A z drugiej nie chce mi się z Nim gadać. Smutno mi i chce mi się płakać, ale nie mam ochoty. Czekam na jakąś wiadomość od Niego, a kiedy już napisze to jestem w stosunku do Niego obojętna i jakaś chłodna. Ja pitole! Chora sytuacja. Choć właściwie to ze mną jest właściwie coś nie tak. Nie dam rady tego tak dłużej ciągnąć, ale nie potrafię tego zakończyć. Fuck!!!!


Zmęczona. 2011-06-01

Tak, jestem już tym wszystkim zmęczona. Chwilę nie pisałam, ale tyle się działo. Chyba aż za dużo.


Właściwie, to sama nie wiem co chciałam napisać. Tak po prostu coś. Nie mam na nic siły. A to już sesja, zaliczenia i egzaminy. W przyszłym tygodniu mam aż dwa! Nie wiem jak to ogarnę. Trzymajcie kciuki.


Z Panem W. to nie wiem. Nie ma nic. Nawet rozmawiać ze sobą nie mamy ochoty. Mam nadzieję, że jak skończę semestr jakoś się ułoży. Nie mam weny żeby o czymś opowiadać...


Konrad, dziękuje Ci że jesteś i że masz ochotę ze mną rozmawiać. Wiem, bardzo rzadko ma to miejsce, ale i tak się cieszę, że jesteś. Dziękuję za tę noc :*


Nice. Pomóżcie! 2011-05-21

Dlaczego w moim życiu tak się dzieje, że ciągle jest jakoś nie tak jak powinno? On się do mnie nie odzywa i smutno mi, bo chciałabym się z Nim zobaczyć. Choć przez chwilę... Nie kumam o co Mu chodzi. Ale ja już nie będę Go o nic prosić! Nie będę pisać, martwić się i zastanawiać co tam u Niego. O nie! Koniec. No spróbuję chociaż.


Coś złego się ze mną dzieje. Ostatnio dość często miewam zawroty głowy i ogólnie boli mnie. Jestem strasznie zmęczona, mogłabym tylko spać. Nie mam apetytu ani ochoty na nic. Wiem, że powinnam pójść do lekarza, ale nie mam czasu. Mam tyle rzeczy do zrobienia, ale nie mogę się na niczym skupić. Dzięki Niemu.


Czy znacie może jakieś skuteczne sposoby na poprawienie humoru i nabranie chęci do działania?


No nie wiem... 2011-05-19

Dziwnie jest. Zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej. Ciągle boli mnie głowa, jestem zmęczona, nic mi się nie chce...


Widziałam się z Nim. Było bardzo przyjemnie. Cały czas mnie przytulał, całował, powtarzał jaka jestem cudowna, niesamowita i zdolna. I nic więcej. Kumpela pytała mnie niedawno czy coś z tego będzie. Szczerze wątpię, choć bardzo bym chciała. Przecież to wszystko trwa już tak długo... Myślę, że gdyby coś miało z tego być to już by było. Właściwie to prawie nikt o nas nie wie. Choć dzisiaj dowiedziałam się, że krążą plotki na nasz temat.


W następną sobotę jadę do mojej Kini na imprezę urodzinową razem z bratek, który jedzie tam po raz pierwszy i siostrą. Trochę mi się nie chce, ale tak dawno się z nimi nie widziałam.


Nie mam na nic ochoty... No może na wielki puchar lodów. I tyle!


Hi! :) 2011-05-16

Jest dobrze :) Ciekawe tylko jak długo to potrwa... Niby jutro mamy się spotkać, ale nie wiadomo co z tego wyjdzie... Trzymajcie kciuki!! :):)


Tęsknię! 2011-05-13

Ludzie, dlaczego tak jest, że sprawy zazwyczaj nie układają się tak jak byśmy tego chcieli? Wszystko się okropnie komplikuje... Życie wcale nie jest takie piękne.


!! 2011-05-06

Cię pieprzę...! Dzisiaj jestem w wybitnie złym nastroju. Wszystko mnie denerwuje i wyprowadza z równowagi. Od samego rana!! Tak bardzo za Nim tęsknię... Obiecał, że jak tylko skończy szkołę będziemy się częściej widywać, że będzie mieć dla mnie duuużo czasu. I co? I nic. Jest tak jak było. Mam okropnego doła i nic mi się nie chce. A mam tyle rzeczy do zrobienia... Kurde!!!


... 2011-04-24

Gdybyś był, a nie bywał raz na jakiś czas... Byłabym wreszcie czyjeś, nie bezpańska aż tak...


Gdybyś miał, a nie miewał czas i chęć i gest... Byłabym na wyłączność, a nie ogólnie dostępna...


:/ 2011-04-24

Tak właśnie! Trele morele!


Święta, święta... Takie kolorowe, słoneczne i radosne, a ja kompletnie nie mam humoru... Why? Bo tęsknię. Przecież mieszkamy tak blisko siebie. Dlaczego On się ze mną nie spotka?! Kim On dla mnie tak właściwie jest? Co nas łączy? Czy coś do mnie czuje? Tak. Co dzień powtarza mi jaka jestem kochana, jak bardzo mnie uwielbia i jak się cieszy, że jestem. I co z tego?! Przecież mógłby wreszcie wyjść z jakąś inicjatywą. Ma opinię faceta, który zmienia dziewczyny jak rękawiczki, ale od grudnia jest \"wierny\". Boję się, że go stracę... Dzięki Niemu znów zaczęłam się uśmiechać i cieszyć się życiem. Było ciężko, na prawdę. To On wyciągnął mnie z emocjonalnego dołka. Powrócił do mojego życia tak nagle i niespodziewanie. Zaczynam zastanawiać się co ja do Niego czuję. Czy to coś więcej niż koleżeńska sympatia? Może po prostu przyzwyczaiłam  się do tego, że jest... Sama nie wiem co o tym myśleć... Cały czas siedzi w mojej głowie. Nie mogę się na niczym skupić, a mam tyle nauki...


Kurde no! Nie mogę się ogarnać. Nawet nie mam na to ochoty...


Eh... 2011-04-14

Ale dłuuugo nie pisałam. Jakoś tak dużo się działo albo i nie działo...


Tak bardzo czekałam na studia, i co? Niewiele. Poznałam nowych ludzi i radzę sobie całkiem dobrze. Właściwie to uchodzę za kujonkę :P Ale nie znalazłam tam bardzo bliskiej przyjaciółki... Pan K? Przeszło mi, mam nadzieję, że na dobre. A to wszystko zasługa Pana W. :)


Tak sobie myślę... Znamy się już od 4 lat i tak nagle to wszystko przyszło. Jest całkiem miło. Rozmawiamy ze sobą od 4 miesięcy. Ale tylko raz byliśmy na prawdziwej randce. I to z mojej inicjatywy... Dlaczego on mnie nigdzie nie zaprosi?! O co chodzi? Przecież ciągle powtarza mi jaka jestem wspaniała, cudowna, kochana... Nie rozkminiam myślenia facetów. Mam nadzieję, że będzie miło :)


Jakoś tak mi dziwnie... Sesja za dwa miesiące, a ja już mam kupę roboty i nie mam siły tego ogarniać.


Tak wiem, powinnam być szczęśliwa, bo w moim życiu w końcu pojawił się ktoś właściwy. Ale nie jestem... Dlaczego? Ze znajomymi nadal nie utrzymuję kontaktów. Jak już to sporadyczne "Hej. Co u Ciebie? Spoko, jakoś leci." Wszystko się jakoś porozwalało... I smutno mi i już!!


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]